Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 18 stycznia 2012

TECZKA NR 138/ I. 2012 ROZMOWY (Ks Krzysztof Kuryłowicz)

ROZMOWA Z KS.KRZYSZTOFEM DNIA 10. IX.2011
REDAKCJA - Od naszego ostatniego spotkania na Forum minęło chyba trzy lata? Co nowego zdarzyło się w ciągu tych ostatnich lat w Księdzq parafii w Kazachstanie?
Ks Krzysztof Kuryłowicz[- Ostatnio wiele spraw na terenie mojej parafii zostało popchniętych do przodu.
Są to sprawy natury bardziej parafialnej. Został zakonsekrowany kościół -czyli poświęcono ołtarz przez namaszczenie Olejami Świętymi, jak się to mówi prawidłowo. Był obecny Nuncjusz Apostolski z Rzymu i i nasz arcybiskup Tomasz .Tak że było dwóch biskupów. Nazwiska Nuncjusza nie zapamiętałem. To Hiszpan, Ma takie dziwne imię.
Była to wielka radość dla wspólnoty - bo coś zostało prawnie zakończone. Szsteł prawny jest związany z polityką Kazachstanu. Musiał kościół zakonsekrować żeby władze nie miały żadnych obiekcji co do jego istnienia. Poświęcenie kościoła było wymuszone przez politykę. Gdyby nie został poświęcony, zyczęłyby się takie głosyś Przyszło nawet takie pismo z Urzędu Budownictwa z pytaniem czy kościół w ogóle jest potrzebny dla ludności? Naszą odpowiedzią było ogłoszenie daty poświęcenia. To są sprawy polityczne.Jeszcze nie wszystko jest wykonczone, ale kościół ma swoją własną Drogę Krzyżową [ star, poteżną Drogę Krzyżową sprowadzoną z kościoła pod Essen, w Niemczech. który rozebrano.
Redakcja: Czy ona stoi na zewnątrz?
ks. Krzysztof Nie. wewnątrz kościoła. To takie grube deski dębowe z głęboką płaskorzeźbą. Oprócz tego udało mi się zdobyć Matkę Boską /malowidło na desce/ kopię w tego samego okresu co oryginał/./1530 r./
Dokumenty tak podają.
Red.- Czy ksiądz posiada zdjęcia ? Albo mógłby je przysłać? Np. zdjęcie jednej Stacji Drogi Krzyżowej albo obrazu Matki Boskiej ?
Ks. Krz.- Owszem to jest możliwe. Pozyskałem też Krzyż Procesyjny i dałem do niego dorobić drzewce - tak, że można go nosić. Jest z tego samego okresu co Matka Boska i również pochodzi z kościoła w Essen.
Umieściłem go w jednej z filialnych kaplic.
Red.- A ile jest tych filialnych kaplic?
Ks. Krz. - Sześć .
Red. - I ksiądz sam je obsługuje?
Ks. Krz. - Do tej pory byłem sam. Teraz będzie pomocnik - będzie wikary. Tak więc będzie dwóch księży i
praca pójdzie nieco sprawniej.
/c.d. nastąpi jutro./
Jezeli chodzi o sprawy kosciola- jest juz w srodku piçkny sufit z listew drewnianych rôwniutkich, wszystko piçknie obrobione.Gotycki. I sa lawki, duze i ciezkie - z bel sosnowych - ma to ladny wyglad i jest na przyszlosc.
Red.- A jak wyglada Katecheza?
Ks; Krz.- Jestesmy chyba jedyna parafia w Kazachstanie, ktôra prowadzi katechezç wedlug grup wiekowych i dla wszystkich grup : dzieci, mlodziezy i doroslych. Dla dzieci o 11ej i 18-ej - wtedy gdy nie maja szkoly
i moga przyjsc. Katechezç prowadza Siostry Sluzebniczki"Wielkopolanki"- sa tam od 18 lat i pomagaja przy katechezie i pracach parafialnych. Katecheza dziala "przykladowo, bo mamy teraz duzo dzieci i mlodziezy w kosciele. Mamy trzy Msze w niedzielç : jedna po polsku, druga po rosyjsku a trzecia dla dzieci szkolnych.
Mamy tez sporo mlodziezy na Mszy polskiej - okolo 10 osôb na 60 obecnych (1/4- 1/3).
Red.- Jak wyglada obsluga kaplic filialnych?
Ks.Krz.: W tej chwili bçdzie wikariusz, ktôry obejmie w calosci ich obslugç bçdzie co tydzien Msza sw. i ks;Wikary bçdzie przygotowywal do Sakramentôw mlodziez z danej wsi. Do tej pory nie mialem takich mozliwosci.
Strona prawna jest tez zalatwiona : kaplice sa kupione na wlasnosc parafii, co jest wazne, bo tutejsza administracja wszystko skrupulatnie sprawdza takze jezeli chodzi o strone materialna.Moglaby siç przyczepic'.dlatego wszystko :teren, dom Parafialny, kosciol,kaplice - jest wykupione na wlasnosc parafii. Do tego jako naszej wlasnosci juz siç nie przyczepiaja.
Dom Parafialny jest od 2000 r. nasza wlasnoscia jako budynek i ma trzy funkcje : 1/ przedszkole - 4 grupy przedszkolne tam pracuja, a ja "arenduje" tzn wydzierzawiam (miejscowej gminie) czesc budynku(ok.600 m2) na przedszkole, bo PANSTWO nie mialo przedtam budynku na przedszkole.Pozostale dwie czçsci to :
- gôra jest dla spraw polonijnych i - dôl dla spraw duszpasterskich (katecheza, rôzne zajçcia z Siostrami) gôrç zajmuja nauczycielki jçzyka polskiego i tam tez jest drukowany nasz kwartalnik" GLOS POLSKI". Jest tez biblioteka - obecnie najwiçksza biblioteka polska w Azji.
Chcemy obecnie ruszyc sprawç poczytnosci roznych albumow i kolorowych gazet, które otrzymujemy; Dotad nie mielismy odpowiedniej sali, ale teraz juz znalezlismy.Mamy tez odpowiednie pôlki do duzych , ciezkich albumôw np o przyrodzie ito dla dzieci i mlodziezy. Mamy tez duzo plyt CD oraz komputery i mozna je wykorzystac. Choc sa r^znej marki, dzieci z nich korzystaja. Jednak technologia komputerowa wiele nam namiçszala. Rodzice dbaja by dziecko mialo w domu komputer - kupuja go, daja lacze i dziecko robi z tym co chce. To jest wlasnie tragedia. Z teguly mlodziez i dzieci uzywaja komputerôw tylko do gry!Nieraz proszç dziecko by wybralo i przepisalo jakis artykul w "WORD-zie"- a ono zdziwione,ze ma cos przepisac, bo nie umie!!! Np ma komputer juz 5 lat i uzywa "WORD'u, a nie potrafi wykonac elementarnych rzeczy.Widactakie "kalectwo" mlodziezy i dzieci. To jest dramat. Do czego zmierzam? Do tego, ze obecnie dzieci NIE CHCA korzystac z niczego innego prôcz tych gier.
Prôbujç im pokazac cos o swiecie, : o zwierzetach, o ptakach, o ssakach, o ziemi i ludziach- ale takie dziecko nie otworzy takiej plyty CD, bo ma nowszy program 7 i nie przjdzie do pracowni Domu parafialnego. W domu otwiera tylko gry albo mail do kolegi :"Co u Ciebie"? - "Nic".A u Ciebie"? - "Tez nic". I tak przez caly dzien.Bez sensu. Ludzie durnieja.
Red. - Rodzice nie interweniuja?
Ks. Krz.- Rodzice maja swoje zajçcia- walcza o pracç lub sa pijani. To jest taka trwoga dla mnie. Co mozna z tym zrobic? ! Wydajemy pismo. Otrzymujemy na to pieniadze m.in. od senackiej"Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie" w Warszawie.
Red; - Jest jeszcze Fundacja im. T. Goniewicza w Lublinie.
Ks; Krz.: Wiem.Oni zajmuja siç drobniejszymi sprawami - wydaja ksiazki. Tez fajnie pracuja.
Red. - Doszla nas wiadomosc, ze Ksiçdza przenosza. Czy to pewne?
Ks; Krz.- Ja pracowalem 20 lat w jednym miejscu i wlasnie mialem niedawno takie obchody mojej pracy.O przeniesieniu dowiedzialem siç zakulisowo. Jest to sprawa sporna.Tak, ze nie wiem co bçdzie. Decyzje bçda podjçte w Poznaniu juz za parç dni. Mam nieco odpoczac'.
Red. - Ksiadz jedzie do Poznania ?
Ks. Krz. Tak. Bçdç rozmawial z moimi przelozonymi.
( Przeniesienie jest na prosbę (mojego) biskupa(Tomasza)
który nie za bardzo widzi moja działalność polonijna w Kazachstanie - o zgrozo!Nie ukrywajmy - jest to biskup, który nie do końca działa polonijne! Raczej wbrew Polonii.
Red.- Gdzie on przebywa?
Ks. Krz. - w Astanie. On jest arcybiskupem
. Jest"Panem Bogiem" - od niego zależą decyzje. Moze zrobić co chce. Poprosił, żebym "odpoczął", bo jestem mu niewygodny.Zakazal mi odprawiania Mszy sw. po polsku - a ja odmôwilem wykonania ^polecenia. Posyla mnie na "leczenie - co tez jest potrzebne, ale " nie widzi " mnie w KAZACHSTANIE; Ja podejrzewam, ze to siç zemsci na jego dzialalnosci, a nawet na jego obecnosci tam.
Red. - Zemści się także na ludziach, ale na to nie ma rady.
Red. - Dziękuję Księdzu za rozmowę.

0 komentarze: